niedziela, 25 września 2016

Brzoskwiniowa kobieta i jej problemy

Peach girl. Ah te problemy!

                                                                                                                 (http://shinden.pl/)
Anime to o ile kreskę ma znośną, to fabułę ma przerażającą! 
Dziewczyna o brzoskwiniowej karnacji, której zazdroszczą wszystkie koleżanki, ma popularnego chłopaka z którym się potem rozstaje z dziwnych i nietypowych powodów. Zmieniając swój obiekt zainteresowań staje się dla nas dość niezdecydowaną i roztargnioną postacią. No ale, każdy z nas jest inny prawda?

Dane ogólne

Autor: Miwa Ueda
Reżyser: Hiroshi Ishiodori 
Studio: Studio Comet
Opening: Baby Low tension
Ending: Asunaro Ginga

Opis fabuły

Historia opowiada o licealistce imieniem Momo (widzisz a nie grzmisz! Co to za imię?!). Jak to nastolatka szuka miłosnych przygód, a ostatnią stacja jak wiadomo- jest związek! W jej posiadaniu jest pewien popularny przystojniak, który jest obiektem zazdrości jej "przyjaciółki". No cóż..i tu zaczynają się schody. Konkurencja przyjaciółek kończy się źle dla Momo, jednak.. szybko znajduje pocieszenie w chłopaku który jest dla niej naprawdę dobry i dobrze ją traktuje. Nie jest jakoś szczególnie znany wśród kobiet, ale jego oddane serce jest jednak wiele warte- właśnie to z resztą urzekło naszą główną bohaterkę.
                                                                                                             (http://www.youtube.com)
Zaczynają się przygody Momo i jesteśmy świadkami jej przemiany z roztargnionej dziewuchy w kobietę.

Moje relacje

Anime krótko mówiąc mi się nie podoba, gdyż jest w nim zbyt dużo chaosu, który nadaje nonsensu do całej historii. Wieczne zmiany zdania Momo i jej traktowanie chłopaków nie jest czym co się pochwala, a jej namiętna chęć stracenia dziewictwa jest no... no dziwna. Nie patrzy do końca na to czy jest to ten jedyny, tylko: byleby był i miał czym.

Muzyka i kreska

Grafika jest dość prosta i nieskomplikowana, ale ogółem zdecydowanie nie powala na kolana. 
Postacie nie mają zbyt ładnych twarzy, a posturą nie grzeszą. Jest mało szczegółów też jeżeli chodzi o otoczenie. Ludzie tam się nie wyróżniają jeżeli chodzi o wygląd. Jedynym wyjątkiem jest Momo oczywiście.
Co do muzyki to nie powalała na kolana, ale nie była aż taka zła. Opening i Ending dawały rade no ale wiadomo- słyszało się lepsze :P
Opening jest dość wesoły i przedstawia głównie Momo wraz z jej adoratorami jak sobie wesoło biegną ( i tylko czekałam, aż któryś się wypierdzieli! XD). Ending jest powolny i łagodny. Jeżeli ktoś jest fanem spokojnych piosenek na pewno się mu on spodoba, ja jednak wolę bardziej żywe piosenki, stąd lekka krytyka w stronę muzyki końcowej.

Morał/ Czego uczy nas to anime?

KOMPLETNIE NICZEGO. Jest to luźne anime które raczej nic szczególnego ze sobą nie niesie. Chyba że bym chciała na uparciucha, to może to żeby nie ufać ślepo przyjaciołom.
I może też trochę tego, że niezdecydowanie jest rzeczą normalną w życiu człowieka. Nikt w końcu nie jest idealny!
Jednak tak jak wspomniałam, anime ogółem jest raczej jakoś nieszczególnie wartościowe i zdecydowanie można je luźnie potraktować, a nie jakbyśmy oglądali co najmniej Incepcję.

Czy polecam?

Yyyy... raczej nie. Chyba że ktoś lubi bezsensowne dramaty, to się na pewno to anime spodoba.
Ja osobiście obejrzałam to ponieważ miałam ochotę na muzgotrzepa i to był zdecydowanie dobry wybór. 
Nie podobała mi sie w tym anime muzyka- gdyż jak dla mnie nic nie reprezentowała szczególnego (no moooze opening trochę opowiadał mniej więcej o czym jest anime, ale ending kw ogóle). Kreska też mnie nie poruszyła, a na temat fabuły wypowiedziałam się wcześniej- kompletnie nie!
Także decyzję, czy obejrzycie to czy nie, pozostawiam Wam. Każdy tez musi się przekonać na własnej skórze niektórych rzeczy :)

Podsumowanie

Muzyka: 5/10
Fabuła: 2/10
Morał/Lekcja: -100/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz